varia, to bedzie blog o variach, varia pełny, pełny varia, naiwny, prozaiczny, czasami śmieszny, być może nawet bardzo czesto śmieszny, możliwe też że żałosny, ale cóż? ma być to bedzie. i jeszcze jedno: czasami bedzie to twór bardziej osobisty, bo ja jestem osobą osobiście, o osbowości swej, osobom postronnym, ale także samemu sobie piszący, czasami zaś nie - zależnie od nastroju i pogody za oknem.
Kategorie: Wszystkie | moje | polskie
RSS
wtorek, 03 lutego 2009
MAM DOŚĆ!!!!!

przenosze wiec bloga z bloxa na blogspot. http://bejachad.blogspot.com/

ciao

02:37, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
nie mam czasu

nie mam czasu, ani checi bawić sie w rozkminianie i rogryzanie tego chujowego bloxa. szczerze go nie lubie, a juz nie znosze najbardziej tego nieodedytowanego edytora, pelnego dziwnych ikonek w wiekszosci malo przydatnych. nie mam czasu na zabawy w miosc spiewala raz, a teraz spiewa tak oto:

i obie te piosenki warte sa uwagi mimo braku czasu, mimo braku sił.

02:24, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 stycznia 2009
z prochu powstawanie i cukru pudru

 

black box, czarna skrzynka, amos oz, david grossman. polska dziwna pogoda
za oknem, analizowanie tego co sie dzialo w gazie, sczytywanie wszystkiego tylko nie tego co powinienem plus wspominanie wczorajeszego spotkania
z Alikiem. bardzo przyjemnego spotknia w O. natretna mysl nieoderwalnie
sie ze mna sczepila i czuje ja w tyle glowy i nic a nic nie moge na nia poradzic, bo co ze niby jedna rozmowa jedna prosba zmieni totalnie caly uklad? watpliwe, bardzo watpliwe...

 

 

totez powstaje z prochu spaceruje, potykam sie o krzywe plyty chodnikow, starannie omijam kaluze, patrze w to dziwne swiatlo, tak inne od telavivskiego
i jakos zyje.

 

17:21, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 października 2008
koincydencje

zbiegami okoliczności zwane. Wpadła mi w ręce książka Marka Hłaski "Piękni dwudziestoletni" - wstyd przyznać, ale chyba wcześniej ja tylko przeglądałem. Teraz jednak zapałałem chęcią pzemożną by sie lepiej z panem Markiem zapoznać. Oto zbieg okoliczności - biografie czytam, zachwycam się Izraelem i Esther (wizje, tylko mam), postanowiłem zobaczyć co za kawałek leci w itunes własnie i co leci? Nie zgadniecie - tendencją zawieje, ale nie jest to tendencyjny wpis, przynajmniej chciałbym, żeby tak nie było. Remix Telefon Tel Aviv!!!.

 

okay, sen

00:43, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
sobota, 04 października 2008
dodatek

 

właśnie zjadłam śniadanie - to ja dziś jakoś taki markotny wstałem, zrobiłem sobie papu i zamiast je zjeść ze smakiem zjadłem je z przerażająco dziwnym niesmakiem i przymusu wrażeniem. a potem żeby już tylko podkreślić ową chwilę wzniosłą zalałem politykę dopiero co zaparzoną kawą... tak więc skonczyłem lekture polityki na stronie 34 (a na nastepnej Ronaldo z lokami i plamami po kawie) w oczekiwaniu az wszystko toto wyschnie...

a poza tym garść myśli wszelakich:

I'm busy with my studies as well - first of all I need to finish the whole formal issue - like all the permissions and mainly organize individual way of study which I almost did (only to acceptances have left). This will allow me to go abroad and not to lose the semester here - i will just jump to the exams without presence on the classes during the year.

I try to enjoy my life here:) as usual, and not to get crazy that in a three weeks I will totally change my life:)

bo generalnie life is short
14:59, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
krótki, bo późno

boli mnie ciut gardło, spiący jestem troche już, a poza tym to czeka na mnie mnóstwo tekstu do przepłynięcia. Kartkował będę, cmokał i ciumkał, a na koniec tryiumfalnie ziewnę.

W ramach zdobywania doświadczenia wstałem dziś (wczoraj) o 6:30 i fakt ten jak widać mocno przeżywam:) po snu zaledwie godzinach 3. Odeśpie w sobote.

Wysłuchałem historii nie do końca ocierających się o Austrię, to by było nadużycie, ale mocno osadzonych w absurdalnej scenerii. Obraza. Słowo nagminnie używane, wręcz nadużywane.

 Spać!

00:50, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 października 2008
dodaj wpis podejście drugie...

wrrr - popełniłem wpis, ale przeglądarka, albo serwer, albo coś jeszcze złośliwego spowodowało że ów wpis wyparował zmarł znikł i że go nie ma... co bardzo BOLI, boli czasem poświeconym na jego napisanie i wpisanie... i nawet Rufus Wainwright nie pomaga... a bardzo to przyjemny jest pan:) w sensie głosem przyjemnym władający. W międzczasie pauzuje, żeby obejrzeć kilka rzeczy na youtube -  yak ta rzecz np. Dodajmy, że nie obraziłem sie na youtube - a mam za co! Mam, a co! Otóż poinformowali mnie byli brutalnie dość, że oto dziś właśnie wyczerpałem limit my favourites - raptem 650 pozycji można uznać za ulubione - co za ograniczanie wolność do gromadzenia, zbierania, zapisywania i zapamiętywania! I co że niby teraz to mam supełki sobie wiązać czy jak?!

Ze spraw wartych uwagi: Shana Tova 5769 przyjaciele! i kilka reguł a propos Jom Kippur. Druga rzecz co mnie ostatnio zainteresowała była to zasługa CNN (i nie chodzi tu o kryzys, bo to mnie też frapuje - podobnie pewnie jak kilkaset milionów innych ludzi na Ziemi).

 

ja tu jesze wrócę.

20:51, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 września 2008
przy dzwiękach Joanny Newsom

Rozmawiałem ze Stachem w Au, z Yifat w IL i z Brenna w US. Cztery kontynenty - prawdziwie globalna wspólnota. Sta szuka mieszkania - Melbourne - korzysta z craigslist. Wymieniliśmy sie tradycyjnym Szana Tova a propos: siedze teraz na portalu jewish.org.pl i czytam newsy, przeplatajac to newsami z googlnews i doczytywaniem rozmaitych rzeczy z fotoblogów - np tego:) KotStefan i tego eko i tego:) technoblog

Z rzeczy innych to zastanawiam się nad fenomenem zoofilii - toteż zrobiłem taki wstępny research internetowy a propos, bo, szczerze, nie mogłem uwierzyć, że to prawda i że ludzie takie rzeczy robią. Postanowiłem poszperać i oto co np znalazłem : zoo ,  innych rzeczy nie bede linkowal, ale znalezienie filmikow zajeło mi około 5 min... napisać, że zaszokowało mnie to co znalazłem to mało powiedziane... Przeraża ilość stron z tymi materiałami, a najbardziej, że są ludzie, którzy w tym występują...

Żeby zmienić temat, mówię, piszę, że zmieniam i się zmienia:) zostałem oświecony odprężony i rozluźniony, a wszystko to za sprawą programu Mam Talent i jego pierwowzoru wczoraj (przedwczoraj:) byłem na bardzo dobrym koncercie w Koneserze, a dziś w obiekcie (wczoraj właściwie) co prawda nie było koncertu, ale za to były szepty i krzyki zaaranżowane na potrzeby sesji zdjeciowej. My natomiast zorganizowaliśmy sobie tam spotkanie grupy roboczej pod wezwaniem wyjazdu do syjonu na miesiecy 3. W miedzyczasie miałem tam spotkanie z Michałem, Gutkiem i paroma innymi ludźmi. Gin z toniciem razy kilka i waracajac do domu scigałem sie ze swoim cieniem.

W planach przedwyjazdowych koncert Ladytron i Warszawski Festiwal Filmowy. W planach najlblizszych sen.

 

03:25, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 września 2008
mam gorączke

wybaczcie więc mętny wywód, błędne pomysły i niecodzienny nieco polot i powab słowny.

urodziny dziś ma i imprezę ma, Ma a mnie na niej nie ma. I nie jest to Mama, żeby było jasne. 

na koncert miałem pójść dziś, ze znajomymi się spotkać, ale jak widać (nie poszedłem - podpowiadam).

jakoś się ogarnąć trzeba - rzekł Prosiaczek. - ano trzeba odparł Kubuś Puchatek łapką grzebiąc w pustym już dzbanuszku.

Tool ściga sie na mojej playliście z JMJ. 

Co ja bym robił, gdybym mógł robić to co robić bym chciał i gdyby robienie tego czego nie chce robić nie było konieczne.

Pewnie poszedłbym zdawać prawko. Żeby już je mieć. Pewnie poszedłbym do kina, żeby nadrobić zaległości. Pewnie upiłbym się  dżinem z tonikiem, bo to mi sprawia ostatnio frajdę. Pewnie wreszcie nauczyłbym sie photoshopa.

 I jeszcze refleksja na koniec - zachciało mi sie z nie do końca jasnych dla mnie przyczyn i pobudek zobaczyć mecz Polska Słowenia. Włączyłem więc  telewizor. Murawa zielona, trykoty Słoweńców zielone, guzik na pilocie też... zielony. Panowie na biało i na czerwono zmęczeni, ślamazarni, nieporadni. Przykro było na to patrzeć, ale postanowiłem wytrwać do końca. Jako ich krajan, jako obywatel kraju o tak długiej martyrologicznej tradycji postanowiłem umartwiać sie i cierpieć razem z nimi. Za 38 milionów. I byłbym tak sie umartwiał, byłbym tak kontemplował zbliżenia twarzy, gdyby nie taka oto refleksja. Panowie zawodowi piłkarze są tacy ciency, że nawet ja swoim amatorskim i co wiecej nieuzbrojonym w żadne szkiełko okiem to dostrzegam. Ale nie to w tej chwili mnie zajmowało. Otóż zacząłem sie zastanawiać jacy to są ci na biało czerwono przyodziani rodacy w łóżku, jaką to ma z nich pociechę żona, kochanka, dziewczyna? Mam nadzieje że nieco większą niż ja przecietny zjadacz chleba, wogóle nijaki oglądacz meczów futbolu. Ot student z nieco za wysoką jak na standardy ogólnoludzkie gorączką.

19:55, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 sierpnia 2008
o przeżywalności

na Księżycu raczej bym nie przeżył - 24 procent szanst wg NASA;)

24%


 w starciu z Zombie szans mam wiecej bo aż 40 procent;)

ale i tak najciekawsze dane uzyskałem po wpisaniu swoich urodzin na tej stronce:) http://www.oneplusyou.com/bb/death

142,674 People

 

a w uwieziony w domu?

How Long Could You Survive Trapped In Your Own Home?

i się wydało...

41%How Addicted to Apple Are You?


 

 

 

 

 

20:39, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 lipca 2008
plany na najbliższe dni, tygodnie

 

punkt 1 niekończące dziwienie się wszystkim i wszędzie gdzie to tylko możliwe

punkt 2 słuchanie muzyki, nieprzerwanie i refleksyjnie

punkt 3 sen, bo to podobno ważne, ludzie, bo to podobno zdrowe

punkt 4 internet i inne media w ramach poszerzania (pola walki) i dochodzenia do

punkt 5 filmy i zdjęcia

punkt 6 (mój ulubiony) dobre wino, albo kawa, myślenie o rzeczach wielkich, planowanie ich (i nie tylko ich)

03:26, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 maja 2008
i tego będziemy się trzymać

 

There is always sunshine
Above the grey sky
I will try to find it
Yes, I will try


My mind has been wandering
I hardly noticed
It's running on its own steam
I let it go
Oh here comes my childhood
A penny for your secrets
It's standing in the window
Not out here where it belongs

There's a fire in the forest
It's taking down some trees
When things are overwhelming
I let them be
I would like to see you
It's lovely to see you
Come and take me somewhere
Come take me out

There is always sunshine
Far above the grey sky
I know that I will find it
Yes, I will try

 

by David Sylvian 

 

00:32, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
sobota, 03 maja 2008
dawno

 

Dawno mnie tu nie było, ale też i zajęć mam daleko więcej aniżeli ostatnimi czasy. Pomyślałem, że możę kogoś zaintersuje ta bardzo ciekawa analiza sytuacji USA w obecnym świecie. Zbudowana przez ukazywanie różnic i podobieństw między Brytyjskim Imperium z XIX a Stanami Zjedonoczonymi w XX i u progu XXI wieku. Foregin Affairs .

Nieodmiennie zgłebiam muzyczne światy, nieodmiennie staram się łączyć z wieloma (rzeczami, ludźmi, aktywnościami itp.), nie dzielić nikogo ani niczego. Rozmaicie to wychodzi. Ale trzeba próbować:)
A póki co to ja sam z siebie wychodzę rozdarty między mnóstwo małych punkcików.
Są i większe punkty: 1 , 2 , 3. Daleko tego więcej jest, ale z braku czasu posłużyłem się skrótem.

 

a na koniec:) Beit Habubot enjoy! :)

17:47, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 03 kwietnia 2008
Ojczyzna

 

"To jest mieszkanie, w którym się żyje, dom, przed którym stoi drzewo albo nie stoi, podwórko. I piątka czy dziesiątka przyjaciół. To jest ojczyzna."

                                                                                                                            Marek Edelman

00:33, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
Ojczyzna

 

"To jest mieszkanie, w którym się  żyje, dom, przed którym stoi drzewo albo nie stoi, podwórko. I piatka czy dziesiątka przyjaciół. To jest ojczyzna."

                                                           Marek Edelman

00:33, maynardjk , moje
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21